| Warsztaty treningu twórczości |
|
|
|
| Wpisany przez Elżbieta Juźwiak |
| Wtorek, 10 Luty 2009 14:17 |
9 lutego w Salonie Kobiet 50 plus odbyły się warsztaty prowadzone przez Krystynę Stańdo mające na celu rozwijanie twórczych możliwości. Prowadząca postawiła sobie za cel obudzimy w uczestniczkach spontanicznego, twórczego dziecka. W życiu codziennym często obawiamy się tego jak ocenią nas inne osoby i słuchamy głosu wewnętrznego krytyka, który zazwyczaj wskazuje nam bezpieczne, bo dobrze znane ścieżki postępowania. Obawiając się ryzyka blokujemy swoje twórcze możliwości.
W pierwszej części zajęć postawiono przed nami zadanie polegające na naśladowaniu zwierząt i szukaniu swojej pary. Zadanie okazało się trudne: krokodyl był zidentyfikowany jako bocian, kogut bał się zapiać i powstał problem czy Lajkonik to koń. Zadanie odwoływało się do wyobraźni (jak przedstawić krokodyla, aby inna osoba rozpoznała, jakie to zwierzę) oraz miało na celu przełamanie nieśmiałości i obawy przed śmiesznością. Dodatkowo pełniło funkcję energetyzującą.(Co do tego nie miałyśmy żadnych wątpliwości). Ćwiczenie "Pokażę Ci mój świat", polegało na wsłuchaniu się w siebie i wyrażeniu tego, co tam spotkałyśmy. Jedna osoba z zawiązanymi oczami opisywała drugiej swoje ulubione miejsce. Miało to na celu rozwijanie języka opisującego zmysłową stronę rzeczywistości (dźwięki, zapachy, kolory, ruch). Umożliwiało także sprawdzenie jak inni sobie radzą z przekazywaniem odczuć i dzięki temu stanowiło inspirację do dostrzegania nowych aspektów zmysłowych doznań. Dodatkowym efektem było stwierdzenie, że nasze ulubione miejsca są podobne: panuje tam cisza, spokój, jest ciepło, wokół kwiaty, przyroda, przestrzeń... W części zajęć pod nazwą "Wspólne opowiadanie" tworzyłyśmy w grupach przypadkowe historie, w których jednak można doszukiwać się pewnego sensu. Każde zdanie było tworzone przez inną osobę i oddawało jej obszar zainteresowań w danym momencie. Zestawione razem zdania wydawały się pochodzić z różnych sfer i dziedzin, ale pomimo to można było dostrzec zaskakujące związki między nimi. Byłyśmy zaskoczone efektami naszej twórczości. Gra "Jaka jest zasada?" wymagało od grupy wyobraźni (wymyślenie zasady, która nie będzie zbyt łatwa do odgadnięcia) a od osoby odgadującej wytężenia zmysłu obserwacji we wszystkich sferach: obserwowanie mowy ciała uczestników oraz analizowanie treści wypowiedzi. Jednocześnie osoba odgadująca musiała wymyślać pytania do grupy, zatem sukces odnalezienia wspólnego mianownika w reakcjach uczestniczek zależał od jej własnej aktywności. Była to symulacja sytuacji, w której znajdujemy się w zupełnie nowym otoczeniu i nie wiemy jakie zasady w nim obowiązują, jak mamy się zachowywać. Umożliwiała przeżycie w bezpiecznej atmosferze i oswojenie uczuć, które mogą się w takiej sytuacji pojawić. Można było zaobserwować, że każde ćwiczenie wywoływało ożywione emocje wśród uczestniczek. Generalnie uczestniczki z dużą łatwością potrafiły wyjść z pełnionych przez siebie ról i wykroczyć poza konwencjonalne zachowania oraz czerpać radość z przekraczania tych granic. Te zajęcia stanowiły rozgrzewkę do bardziej skomplikowanych ćwiczeń z obszaru treningu twórczości. Z ciekawością i niecierpliwością czekamy na ciąg dalszy. Tekst powstał w oparciu o założenia do warsztatów opracowany przez Krystynę Stańdo
![]() |
| Zmieniony ( Środa, 04 Marzec 2009 08:43 ) |



9 lutego w Salonie Kobiet 50 plus odbyły się warsztaty prowadzone przez Krystynę Stańdo mające na celu rozwijanie twórczych możliwości. Prowadząca postawiła sobie za cel obudzimy w uczestniczkach spontanicznego, twórczego dziecka. W życiu codziennym często obawiamy się tego jak ocenią nas inne osoby i słuchamy głosu wewnętrznego krytyka, który zazwyczaj wskazuje nam bezpieczne, bo dobrze znane ścieżki postępowania. Obawiając się ryzyka blokujemy swoje twórcze możliwości.
